Myślę, że wiele osób ma paczki w jednym dużym opakowaniu w domu. Ja też zgromadziłem już ich całą górę. Poza tym należę do tych osób, które zabierają swoją paczkę do sklepu, ale jest ich coraz więcej.
Po tym, jak uzbierałem już kilka worków paczek, postanowiłem działać. Paczek nie mogę wyrzucić, bo nie bez powodu tak sumiennie je zbierałam i składałam. I nawet taka opcja nie będzie miała szczególnie dobrego wpływu na środowisko.
A potem przypomniałem sobie klasę mistrzowską, w której robili na drutach torbę na zakupy z takich toreb. Okazuje się, że torba i torba są jednocześnie. Myślę, że to wygodne.
Przede wszystkim posegregowałam opakowania według odcieni, jako główny kolor wybrałam biały, bo takich opakowań jest najwięcej.

Następnie musisz pokroić torby na paski, których szerokość będzie wynosić od 2 do 3 centymetrów. Skręć nitki, które wyszły w kulkę.
Najlepiej wybierać opakowania, które nie mają na sobie logo sklepu. Jeśli jednak nie ma ich wiele, wystarczy logo.
Następnie musisz zrobić na drutach kwadrat babci, naprzemiennie kolumny z pelerynami i pętlami powietrza. Najprostszy schemat.




Trudniej jest zebrać kwadraty w torbie, ponieważ takie niezwykłe nici polietylenowe zaczynają się rozciągać i mogą się rozerwać.
W końcu stwierdziłam, że najlepiej będzie zszyć kwadraty plastikową igłą i nitką, którą zrobiłam podwójnie. Mam na myśli nić, której użyłam do wykonania produktu.


Rączki torby należy zawiązać zwykłymi podwójnymi szydełkami. Bez fanaberii.

Nie wiem, co chodziło mi po głowie, kiedy zdecydowałam się wyprasować kwadraty, ale udało mi się zatrzymać w porę, chociaż niektóre z nich zaczęły się topić, mimo że przeprasowałam tkaninę. Mimo wszystko wyprasowany wygląda bardziej przyzwoicie, ale chciałem skończyć szybciej.
Wynik zdjęcia:



Nadal uważam, że prasowanie jest konieczne, należy ustawić tylko minimalną temperaturę. Szycie trwało dłużej niż robienie na drutach. Ale w końcu dostałem oryginalną torbę na zakupy.