Moje dwa sekrety na idealne naleśniki. Na swoim kanale mam wiele przepisów na naleśniki i myślę, że znalazłam swój idealny. Cóż, prawda jest taka, że naleśniki wychodzą po prostu świetne – cienkie, dziurawe i bardzo smaczne.
Opowiem Ci więc, jak je przyrządzam.
Składniki:
- kefir
- mleko
- jajka
- mąka
- cukier
- Sól
- Soda
- olej słonecznikowy
Nie ma nic specjalnego w składnikach. Cała sztuczka nie tkwi w nich, ale w tym, jak iw jakiej kolejności dodawać.
Sekret jest pierwszy
Składa się z kefiru. Musi być podgrzany. Ciasto naleśnikowe wyrabiałam na zimnym kefirze. A teraz tylko na ciepło. Podgrzewam do takiego stanu, kiedy zaczyna się unosić trochę pary i zaczyna się rozdzielać serwatka. Gdy tylko widzę serum pojawiające się na brzegach, natychmiast zdejmuję je z pieca.
Podgrzewam więc 1 litr kefiru, dodaję 2 łyżki cukru, 1 niepełną łyżeczkę soli, pół łyżeczki sody i mieszam. Kefir zacznie zwiększać objętość, pienić się – wynik nie jest taki sam jak w przypadku zimnego kefiru.
Drugi sekret
Składa się z kolejności składników. Jeśli wcześniej miałam jajka jako następny składnik, teraz jest to mąka. Dodaję do oka, wylewam tyle, żeby powstało gęste ciasto, jak na placki.
A teraz jajka – 3 szt. Mieszam, dolewam zimnego mleka do uzyskania płynnej konsystencji, trochę oleju i można piec naleśniki. Sama nie rozumiem, jak to działa, ale właśnie taka kolejność sprawia, że naleśniki są po prostu idealne. I różnią się od innych. To nie tylko moja opinia, ale opinia całej rodziny.
Wydawałoby się, że nie ma w tym nic specjalnego, składniki są wciąż te same. ALE! Zapewniam, naleśniki są tak przygotowane, wychodzą po prostu idealne.
Podaję je ze skondensowanym mlekiem lub dżemem. Teraz jemy głównie po prostu z truskawkami utartymi z cukrem. Smacznego, przyjaciele!
Czy podoba Ci się przepis? Proszę napisać komentarz na Facebooku