Sadzenie pomidorów to nie tylko kopanie dołów. Co dodaję do dołków dla dobrego wzrostu

Rokrocznie przygotowuję pestki na pomidory moją specjalną metodą, metoda mnie nie zawodzi. Nawet w tych porach roku, kiedy zimno i deszcze trwały, moje zbiory są doskonałe, późno przesadzone sadzonki zaczynają rosnąć jak szalone.

Co zrobić po wykopaniu dołów na pomidory?

Do każdego zagłębienia wsypuję łyżkę dobrej kupy popiołu. Zawiera wszystkie niezbędne dla roślin pierwiastki śladowe, aw optymalnym stężeniu sam azot to za mało. Popiół i gleba odtleniają się, co jest ważne w przypadku gruntów użytkowanych rok po roku.

W ten sam sposób za pomocą łyżki ze zjeżdżalnią wlewam do dołów mączkę rybną. Ta materia organiczna jest stopniowo wchłaniana przez roślinę i początkowo przetwarzana przez bakterie do postaci dostępnej dla korzeni. Tutaj wszystkie te same mikroelementy, w tym niezbędny azot, ale w innych formach. Wystarczą nawet te rzadkie, jak jod czy żelazo.

Borofoska, też na łyżce. Zawiera minerały, które stopniowo rozpuszczają się i są łatwo wchłaniane przez korzenie z gleby. Borofoska wspomoże sadzonki w fazie aktywnego wzrostu, sprawi, że będą pulchne i soczyste.

Wkładając wszystkie składniki do otworów, mieszam je lekko z ziemią, następnie sadzę pomidory i podlewam je ciepłą wodą.

W rezultacie wszystkie pomidory zapuszczają korzenie, ani jedna kiełek nie usycha. Sąsiadów zawsze interesuje, dlaczego moje pomidory tak dobrze rosną. A ci, którzy spróbowali tej metody, nie mogą się później chwalić.

Nawiasem mówiąc, mączka rybna nie jest sprzedawana w centrach ogrodniczych, ale w sklepach zoologicznych lub tam, gdzie sprzedaje się paszę dla zwierząt. Można go kupić taniej na wagę niż w opakowaniu. Możesz nawet zastąpić go kością, ale ryba jest lepsza.

Leave a Comment