Ślimaki na kapuście to kolejny problem. Aby ci „przystojni” nie zamienili soczystych liści w sito, musisz je natychmiast odeprzeć. Osobiście jestem za rolnictwem bez użycia środków chemicznych, a po co nam je, skoro są dziesiątki bezpieczniejszych rozwiązań? Opiszę te, których wyniku jestem pewien, bo osobiście je sprawdziłem.
Przeszkoda w postaci rowów
Najtrudniejszą częścią tej metody jest wykopanie rowka wokół łóżka. Stanie się pierwszą trudnością dla ślimaków na drodze do tak kuszącej kapusty. Aby jednak szkodniki pozostały w tym rowku, należy go posypać piaskiem lub popiołem. Żaden gad nie przejdzie przez taką przeszkodę.
Uroki
Kapusta jest dobra, ale ślimaki wolą słodkie rzeczy, takie jak jabłka. Dlatego owoce będą świetną przynętą, tym bardziej, że chętnie wybiorą rzucony im prezent, bo ślimaki z natury są leniwe nawet jeśli chodzi o jedzenie. W środku uczty wystarczy zebrać gości wraz z przynętą do worka do dalszej destrukcji.
Kolejną potężną przynętą jest piwo. Ślimaki nie różnią się selektywnością, każdy się nada. Wlewamy pianę do miski, zostawiamy na noc, a do obiadu następnego dnia problem sam się rozwiąże.

Tak zwana „kąpiel”
Tej metody nauczył mnie sąsiad. Ślimaki to te same ślimaki, tylko bez domów, które chronią je przed wysokimi temperaturami. Warto skorzystać z podobnej funkcji, skuteczność wynosi 100%. Możesz wybrać jeden z dwóch sposobów. Pierwszym z nich jest wlewanie gorącej wody (około 55 stopni) na glebę, łóżka i nasadzenia w nocy. Drugim jest ściółkowanie ziemi pod liśćmi kapusty cienką warstwą. W nocy szkodniki będą się pod nim czołgać w poszukiwaniu zbawienia od upału dnia, a następnego dnia w porze lunchu wszystkie umrą.
Uniwersalny niszczyciel
Ocet może zabić wiele szkodników, a ślimaki nie są wyjątkiem. Bierzemy szklankę 9% octu, wlewamy do 10 litrów wody, mieszamy i obficie podlewamy kapustę i otaczającą ją ziemię. To stężenie jest nieszkodliwe dla warzyw, ale zabójcze dla ślimaków. Dla większego efektu podlewanie odbywa się późnym wieczorem.